W Polsce pączki, a za granicą? Tak wygląda tłusty czwartek w innych krajach

Tłusty Czwartek za pasem! To ten jeden dzień w roku, kiedy diety idą w odstawkę, a do cukierni ustawiają się rekordowe kolejki po pączki i faworki. Czy tradycja objadania się słodkościami to wyłącznie polska domena? Sprawdzamy, jak świętuje się koniec karnawału w innych zakątkach świata i czy piekarnie zagranicą również przeżywają wtedy prawdziwe oblężenie.
Tłusty czwartek już niedługo – wiele osób już wyczekuje dnia, w którym ustępują wszelkie diety. Piekarnie i cukiernie przygotowują się za to na oblężenie miłośników pączków i faworków. Jak ten dzień wygląda jednak w innych krajach? Czy za granicą w ogóle

Tłusty czwartek już 12 lutego

Tłusty czwartek to inaczej ostatni czwartek przed wielkim postem, dokładnie 52 dni przed Wielkanocą. W Polsce dzień ten uchodzi za tradycyjny moment objadania się najróżniejszymi przysmakami, choć dziś głównie kojarzony jest z pączkami i faworkami. Co ciekawe, w przeszłości nasi przodkowie spożywali nadziewane mięsem, boczkiem i słoniną pączki, dodatkowo spożywając duże ilości wódki.

Dziś w Polsce króluję słodkie pączkowe wariacje. Od klasycznej róży, przez malinę, konfitury, budyń, czekoladę, kremy deserowe, krówkę, karmel czy kajmak – cukiernie i piekarnie prześcigają się w oryginalnych pomysłach. A jak tłusty czwartek wygląda za granicą?

Czytaj także: Tłusty czwartek 2026. Jakich pączków nigdy nie kupować? Stanowcze słowa dietetyka

Niemcy – Schnotziger Donnerstag

W Niemczech tłusty czwartek występuje pod nazwą Schnotziger Donnerstag. U naszych zachodnich sąsiadów nie przywiązuje się zbyt dużej wagi do samych przysmaków. Ważniejsze jest huczne obchodzenie karnawału. Z tej okazji organizowane są różne marsze, defilady i wydarzenia kulturowe. Tego dnia dzieci mają wolne od zajęć szkolnych. Kulinarnie najpopularniejsze jest zdecydowanie ciasto drożdżowe, choć łatwo natrafić też na różne rodzaje pączków.

Norwegia – Fastelavnssøndag

W Norwegii świętowanie rozpoczyna się w niedzielę, czyli w Fastelavnssøndag. Wówczas zjada się mnóstwo słodkości i deserów, w tym tradycyjne fastelavnsboller – pszenne bułeczki z kremem, dżemem i cukrem pudrem, odpowiednik naszych pączków. Po tym dniu przychodzi Blåmandag. Poniedziałek upływa Norwegom na zjadaniu chudych i niskokalorycznych potraw, najczęściej rzadkich zup. To przygotowanie przed ostatnim dniem świętowania, czyli Feittirsdag. „Tłusty wtorek” to czas na przygotowanie najlepszych i najtłustszych dań, jakie są w domu – w obiegu są mięsa, tłuste słoniny, kasze i potrawy z mąki.

Popularny wypiekiem jest też semla – to ciasto z bułki pszennej wypełnione słodkim kremem, serwowane w głębokim talerzu z gorącym mlekiem i laską cynamonu. Semlę spożywają też mieszkańcy Szwecji, Finlandii i Estonii.

Czytaj także: Tłusty czwartek 2026. Na czym najlepiej smażyć pączki? Ekspert rozwiał wątpliwości

Francja – Mardi gras

We Francji obchodzi się mardi gras, czyli tłusty wtorek, dzień przed środą popielcową. Francuzi świętują hucznie – z paradami ulicznymi, festiwalami, zabawami, wszystko w karnawałowych przebraniach. W cukierniach natrafić można na różnego rodzaju pączki, a innymi popularnymi słodkościami są faworki, wypiekane gofry, a także tradycyjne crepes suzette, czyli naleśniki z sosem pomarańczowym.

Wielka Brytania – Pancakes Day

W Wielkiej Brytanii również świętuje się we wtorek – jest to Pancake Day, czyli dzień naleśników. W ten ostatni moment karnawału Brytyjczycy zajadają się naleśnikami – innymi niż te znane w Polsce, bo znacznie grubsze, serwowane ułożone jeden na drugim. Do tego najróżniejsze polewy i dodatki – od dżemu, przez konfitury, bitą śmietanę, orzechy, świeże owoce czy czekoladę. Organizowane są też liczne zabawy, w tym najsłynniejszy Pancake Race – wyścig do mety przy jednoczesnym podrzucaniu naleśnika na patelni.

Grecja – Tsiknopempti

Grecy świętują w ostatni czwartek przed rozpoczęciem postu – prawosławni obywatele w tym 40-dniowym okresie nie będą w ogóle jeść mięsa i nabiału w oczekiwaniu na Wielkanoc. Wstrzemięźliwość od tych pokarmów sprawia, że grecki „tłusty czwartek” nie obraca się wokół słodkości i deserów, a właśnie wokół mięsa. Przygotowywane w najróżniejszy sposób, często na grillu, ląduje na stole w ogromnych ilościach. W ten sposób Grecy pozwalają sobie „wyszaleć się” przed postem.

Czytaj dalej: